Kto choć trochę mądry...

Autor: Maciek Froński, Gatunek: Poezja, Dodano: 30 stycznia 2018, 08:53:36, Tagi:  Żaryn

Kto choć trochę mądry, może mi podpowie,

Kim jest dziś nazista, kim zaś narodowiec?

Bo rzekł w telewizji sam senator Żaryn,

Że te dwa pojęcia to są nie do pary.

 

Istnienia różnicy nie ma co wypaczać,

Jeden wszak – Adolfa, drugi czci Wąsacza

I – tu będą schody, bo już było z górki –

Ciut inne odcienie mają ich mundurki.

 

Rozgrzały mi serce senatorskie słowa,

Też mnie w leśną głuszę ciągnie noc kwietniowa,

Też bym maszerował przy świetle księżyca…

Teraz trzydziestego będzie miesięcznica?

Komentarze (87)

  • Jan Ewangelista napisał "Każdy, kto popełnia grzechem, jest niewolnikiem grzechu".

    Żeby zrozumieć, co miał na myśli, w sukurs przychodzi Sigmund Freud, jako twórca pojęcia mechanizmów obronnych.

    Racjonalizacja (od łac. ratio, rozum) – w psychologii jeden z mechanizmów obronnych – pozornie racjonalne uzasadnianie po fakcie swoich decyzji i postaw, kiedy prawdziwe motywy pozostają ukryte, często także przed własną świadomością.

    cała twórczość sympatycznego skądinąd auto jest właśnie próbą takiego właśnie "ziluzjowania" własnej aberracji

  • *grzech
    *autora

  • To jaki jest ten mój grzech w takim razie? :D

  • nie można wszystkiego wykładać kawa na ławę. jeśliś choć trochę mądry, sam znajdź odpowiedź. :)

  • I tu mamy w pigułce całą tragedię obecnej sytuacji ogólej: zacny lecz nieporadny Maciejaszek musi przegrać ze skundlonym borowikiem, smrodem mentalnym: pierwszemu środków brak, smród drugiego jest najlepszym ze środków.

  • daj spokój Janusz. miej umiar, gdy ludzie kulturalni rozmawiają. pędź lepiej do Biedry, Halina na cebulę czeka.

  • Gdy podtruty orzeł biały
    skalał gniazdo kundlim kałem,
    kto by słuchał waszych racji? -
    mordy w kubeł, drodzy zacni!

  • Wyraź się po niemiecku, smrodliwy borowiku. Bardzo jestem ciekaw twoich postępów. Hihihiiii!

  • tylko nie zapomnij umyć zębów po chochli cebulowej. bo potem w pekaesie krzywo patrzą.

  • To już po niemiecku nawet nie spróbujesz? Dawaj, grzybek, będzie radocha jak ostatnim razem! Hihihihiii!

  • dzisiaj 500+ weszło? że się tak rozbrykałeś? znów jesteś królem życia, Januszu herbu "Biedronka"?

  • Zarzuciłeś samouczek niemieckiego (11,50 w Biedronce) po piątej lekcji? Szkoda, grzybku. Już nie poszczekasz.

  • weź się do roboty lepiej w końcu, a nie trać czasu, wisząc na telefonie i wypisując głupoty na internecie. sam widzisz. pekaes ci właśnie uciekł. i pamiętaj Janusz, nie oszczędzaj na biletach, bo potem komornik znów będzie się kręcił koło domostwa.

  • Szkoda, że oszczędzasz na pomocach naukowych. Gdybyś kupił samouczek w empiku, taki z płytką, już byś coś umiał po niemiecku. A tak tylko skowyczysz z swojska. I to coraz piskliwiej.



  • hihihihihihihi

  • do pośredniaka Janusz, marsz. bo nawet na cebulę nie starczy, jak babcia kopnie w kalendarz. hehehe.

  • o, Grażyna się pojawiła. hahahaha. to już prawdziwy bal proletariatu.

  • Czas chyba złamać pióro :)


  • nie Grażyna tylko Halyna xD


  • jeżosław vs grzybosław

    hihihihihihihihi

    trzymam kciuczki za Pana Maćka,
    by cierpliwości starczyło :)

  • Jeśli pana złamie, Maciejaszku, strata dla kultury polskiej będzie nieznaczna.

  • Oj, chciałby grzybek umieć po niemiecku, oj chciałby!

  • O, grzybek już odszczekać nie umie, już linkuje chłoptaś!

  • Halyna vel "podbite oko", to jest konkubentka Janusza herbu Biedronka
    ty jesteś Grażyna !!!

    hahaha

  • Już dobrze, Czesław, powtórz chociaż użycie dativu (str. 12)


  • grzybek, pan Celebrytka napisał, że jestem kreska, więc lepiej uważaj, żeby twoje oczko nie zaliczyło śliwki hihihihi



  • kurde, krewka!

  • plebejuszka musi być krewka, inaczej nie sprosta trudnemu, niezrozumiałemu światu, a i współplemieńcy chętnie słabą jednostkę rozdepczą. patrz na takiego Janusza vel Biedronka, prosty człowiek, który musi się dowartościowywać lejąc po pysku swoją Halynę.

  • Ty się, Czesław, dowartościowujesz lejąc pod blokiem na ścianę z wielkiej płyty.

  • nie mierz innych swoją miarą, halinożerco. ale widzę, żeś odkapslował pierwsze tyskie z biedronki. bo humorek dopisuje.

    hahaha, z ciebie Janusz to można czytać, jak z otwartej księgi. hahaha



  • ele mele dutki
    jeżyk jest malutki
    grzybek ususzony
    pan Maciuś zmęczony


    idźcie na forum.


  • grzybek, ty sobie za dużo pozwalasz względem mnie.
    stul kapelusz, bo ci nakopię w nóżkę.
    baranie.

  • o tym właśnie pisałem. charakterystyczna, bezrefleksyjna proletariacka duma. u biedronkowca przerosło to w pychę. nie idź tą drogą, Grażyna.

  • Czesław, to, że wciąż paskudzisz wokół bloku jest powszechnie wiadome. To właśnie stąd wiadomo, że korzonek masz smrodliwy.

  • nie przepijaj całej zapomogi Janusz, zostaw coś na pieluchy dla Januszka.

  • Czesław, wykorzystaj te 43 zł podwyżki na zakup samouczka w empiku



  • jeżosław,
    tobie chyba dzidziuś płaczę.
    grzybosław,
    tobie coś w trawie piszczy.

    1:1

  • no nie każdy ma takie możliwości jak ty. jak zrobisz Halynie kolejnego bachora, to twoje apanaże automatycznie wzrastają dwukrotnie. buahahaha


  • jakim prawem grzybie ośmielasz się nazywać cudze dziecko bachorem?!
    ty stary ośle!!!!

  • Grażyna nie histeryzuj znowu.

    zakładasz ligę ochrony januszy? czy ty czasem nie czujesz mięty do tego prostaczka? w sumie pasujecie do siebie.

    Janusz i Grażyna hahahaha

  • Czesław cienka bździna hahahahaha!


  • grzyb, napisałeś o dziecku ogólnie o jakimś dziecku, czyli
    wszystkie dzieci to dla ciebie bachory.

    Pan Maciuś też ma dzieci, i też nazwiesz je bachorami?

    grzyb, nie pajacuj zasuszony kapeluszniku.

  • buahahahaha paszteciarz znowu nie potrafi nic wydukać buahahahahaha
    czemu przestałeś się brandzlować? hahaha.
    odstaw tyskie, bo ci się język plącze. hahahaahah.

  • Grażyna, mnie tam do waszego romansu nic do tego.
    jak dla mnie możesz paszteciarzowi opędzlować kambodżystę nawet na liternecie.

    buahahahaha

  • "ośmielasz się nazywać cudze dziecko bachorem?!"
    Naiwna! To przeciez obywatel tzw. "Wielkiej Polski". Tacy to jedynie babcie i dzieci
    potrafia obrazic. Do ciebie czy do mnie nie podskoczy, bo wie, ze skonczy tak jak za kazdym razem, kiedy usiluje! hihihihihihiiiii Juz z rozpaczy polecial za blok!

  • janusz i grażyna. cóż za duet. no no, chyba szykuje się kolejny bachor.
    hahahah hahahahaha


  • wiesz, co grzyb...
    Wklejasz słit focie z dalekich wojaży, piszesz o Wielkiej Polsce, uważasz się za wielkiego mądralę, elytę i erudytę.
    a prosty jesteś, w swych wypowiedziach, jakbyś podstawówkę ledwo skończył.

    daruj sobie pastuchu leśny.


  • Dlaczego obrażasz pastuchów podobnym porównaniem? Nieładnie.

  • zastanów się najpierw idiotko, co ty tu wyprawiasz ze swoim kochasiem.
    Jarocki do budy, bo kijem pogonię.

    hahahahaha


  • jeż nie jest moim kochasiem!
    nie znam typa xD

    grzyb, a co zazdrościsz,
    hihihihihihihihi

  • no jest to trochę żenujące dla niego, że musi się chować za spódnicą. a z twojej strony, głupie, że bronisz takiego pojebańca. ale dość na tym. dobrze mi się w sumie pracowało dziś, więc może jeszcze raz pogonię kota karaluchowi.

    hehe

  • "pogonię kota karaluchowi" powiedział Czesław grzybek chyłkiem wyglądając zza zbryzganej uryną ściany swego rodzinnego bloku. Hihihihiîi!


  • przeproś za bachora, gburze!
    grzybie! grzybico!!!!!

  • no nie! nie przyjmuje sie przeprosin od jednostek nizej stojacych w hierarchii naturalnej. Dawniej taki dostawal batem przez oblicze i szedl skowyczec za stodale. A dzis usiluje sie nauczyc niemieckiego, hihihihihihihiiiii Coz, takie czasy.

  • Jarocki niedouku, marsz do słownika polsko-łacińskiego! :)

  • hahahaha, biedny kroliczku, przyleciales mnie ukasic tymi swoimi stepionymi siekaczami? Coraz bardziej mi przypominasz mojego tucznika. On tez obsmiewal osoby "latajace po slownikach". I macie racje! Wyksztalciuchy znajace jezyki i poslugujace sie slownikami nie sa dobrze widziane w "Wielkiej Polsce".

  • A szczególnie pseudowykształciuchy :)

  • Ciagle tak boli "ceresrum"? Gdybys byl wiecej w zyciu polatal po slownikach, nie bylbys sie przy tej okazji tak zblaznil.
    Zauwaz tez, kroliczku, ze nieznajomosc francuskiego w przypadku Sary, niemieckiego w przypadku Krasjuka i smrodliwego grzybka, oraz laciny w twoim przypadku zostala przeze mnie jasno wykazana (przytoczyc?). A tak sie sklada, ze ja te jezyki (i pare innych) znam i cala wasza bezsilna wscieklosc tego nie zmieni. Ot co!:


  • jeż!
    a którym językiem na początku będziesz przemawiał do dziecka?

    jeśli znasz ich wiele, to mogą czasami ci się mieszać, prawda?

    i na koniec:

    uczony jeżyku w jakim myślisz języku?

    a znasz język migowy?
    Ha, nie znasz.


  • Zróbmy bitwę na dyplomy i tytuły. Ma pierwszy ogień niech idzie łacina. Podejmiesz rękawicę? Bo jak nie, to spierdalaj z podkulonym ogonkiem:)

  • *Na

  • "Spierdalaj" - tak to sie pewnie mawialo u ciebie w domu rodzinnym, czym skorupka za mlodu nasiakla...Na tytuly i dyplomy bitwy wszczynac nie warto, bo tacy jak ty moga je sobie powymyslac, a jak udowoni sie im klamstwo, to po domowemu "spierdola". Mozemy natomiast po prostu porozmawiac w roznych jezykach, czemu nie? Na pierwszy ogien niech idzie lacina. Podejmiesz rekawice? Bo jak nie, to uchodz pokwikujac.
    Visne latine loqui? pone argumentum.

  • Strach obleciał?

  • Unde mihi metus veniret? Dic, si vis, quae diplomata tibi sint, volup audiam.

  • Paszoł won!

  • A nie mowilem, ze ujdziesz pokwikujac? Dlaczego nie chcesz porozmawiac po lacinie?

  • Bo chcę, żebyś się najpierw wylegitymował swoimi kompetencjami.

  • Zadowolę się nawet skanem świadectwa (przedmiot) albo indeksu (lektorat)

  • Jak sie mozna "wylegitymowac kompetencjami"? Kroliczku, ty w ogole masz klopoty z polskim, co tu o lacinie mowic. Masz kompleksy, bo jestes niedouczony - coz poczne, trzeba bylo chodzic na zajecia. Teraz mozesz tylko pokwikiwac.

  • Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje.

  • Juz lepiej ryczec niz kwiczec. Znow sie zblazniles, kroliczku. Uchodz, wstydu sobie oszczedz. (wg. twego slownika domowego: "spierdalaj z podkulonym ogonkiem)". hihihihihi!

  • Skoro twierdzisz, że znasz łacinę, to chyba jesteś w stanie to jakoś udokumentować? No, chyba, że (jak przypuszczałem) jesteś pozorantem czyt. pseudowykształciuchem-pohukiwaczem hihihihi


  • Bruno, znasz personalia jeża?
    Nawet, jeśli pokaże ci skan, skąd pewność, że tonie żony, brata, wujka, szwagra?

    Lepiej właśnie podyskutować w danym języku.
    Dyplom nie świadczy o człowieku.
    Naprawdę nie.
    I nie piszę dlatego, że nie mogę się takowym pochwalić, tylko widzę otaczającą rzeczywistość.

    :)

  • Jeż napisze tekst po łacinie a Bruno przetłumaczy.

  • Poważnie tak działa? A jeśli Jeż "zerżnie" tekst z internetu i tutaj wklei, to dalej może pisać: "Zauwaz tez, kroliczku, ze nieznajomosc francuskiego w przypadku Sary, niemieckiego w przypadku Krasjuka i smrodliwego grzybka, oraz laciny w twoim przypadku zostala przeze mnie jasno wykazana (przytoczyc?). A tak sie sklada, ze ja te jezyki (i pare innych) znam".
    Zadowolę się skanem bez imienia i nazwiska, ale pod warunkiem, że wrzuci tutaj w przeciągu 15 min. od teraz. Czas start! PS. Łaciny raczej nie można się nauczyć z samouczka! A ja obiecuję, że natychmiast wchodzę na strych w poszukiwaniu indeksu :)

  • *tak to działa


  • Bruno, chcesz pokonać jeża na zasadzie - który ma dłuższego?
    Chcesz błysnąć piątką z łaciny?
    Więc ty napisz tekst, a jeż zwierz przetłunaczy.

  • A jaka jest tutaj Twoja rola nigdy nigdy? Adwokat diabła?

  • Nie musi być piątka, wystarczy "zal." czyt. zaliczone


  • jestem panią wychowawczynią na tej kolonii.
    pilnuję porządku i sugeruję wczytanie się w tytuł wiersza pana Maćka: Kto choć trochę mądry...

    Nie jestem po niczyjej stronie.

    a diabeł nie istnieje, Bruno.


  • ejże, przecież to wszystko nie ma żadnego znaczenia. czy ktoś lepiej, czy gorzej zna dany język. karaluch wymyślił sobie, że jak się do kogoś przyczepi o literówkę, czy rzeczywisty błąd, to osoba zaczepiona zacznie się tym przejmować. to nie jest portal językowy. karaczan próbuję się dowartościować, po części dlatego, że mu w życiu nie idzie, a po części dlatego, że taką ma naturę, że czerpie energię, ze sprowadzania innych do swoich niskich wibracji.

    olać pojebańca i tyle :)

  • Masz racje borowiku :)

  • Z całego serca przepraszam autora wiersza!

  • I co, rejterada niedouczonej gawiedzi! Hihihihiii. I tak ma byc!

  • ???

  • Masz klopoty ze zrozumieniem, kroliczku? No tak, "rejeterada" trudne slowo... Dobrze, zrobie to specjalnie dla ciebie i przetlumacze na bliska ci polszczyzne: "kwiknales i spierdoliles" (jak zreszta przewidzialem)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się