Pałacyk Schneidera

Autor: Maciek Froński, Gatunek: Poezja, Dodano: 23 kwietnia 2019, 12:37:46, Tagi:  Bielsko-Biała

W pałacyku się Schneidera

Nikt nie zbiera jakoś teraz,

Nikt się w salach nie pokaże,

Straszą puste korytarze,

Nikt nie bywa w małej wieży,

Nic tak nie jest, jak należy.

 

Czasem jednak, gdyby w ciszę

Tak się wsłuchać trochę dłużej,

Można jakiś śmiech usłyszeć

I dziecięcych tupot nóżek.

Można, choćby kto był głuchy,

Wszyscy myślą, że to duchy.

 

Mnie też czasem strach obleci,

Więc wyjaśnić sobie wolę,

Że nie duchy to, lecz dzieci –

Kiedyś było tam przedszkole.

Do dziś zdrowe są i całe,

To mieszkańcy Bielska-Białej.

 

Już nie tylko tatę, mamę,

Często dzieci mają same,

Lecz choć przeszły długie lata,

W nich się przecież nic nie zmienia:

Ten był w „Misiach”, tamta w „Skrzatach” –

Odzywają się wspomnienia.

Komentarze (6)

  • No tak, w galblotce w korytarzu domu kultury w Bielsku Bialej na pewno zostanie to docenione.
    Ale po co to wstawiac do Liternetu.pl?


  • Pan Maciuś popełnił dubelek?
    Czy to w czystej formie marketing?


    A jeż czepia się, bo na pewno nie chodził do przedszkola. Siedział z Babcią w domu, smażył konfitury i nie należał do Misiów ani Skrzatów :(
    aczkolwiek skrzatem niewątpliwie jest albo bardziej chochlikiem hihihihi

  • No tak wyszło...

  • Ja nie byłam w żadnych "Skrzatach",
    "Misiach", "Grzybkach", "Pszczółkach" z "kłujem",
    za to w ostach oraz kwiatach -
    tylko z mamą. Nie żałuję.

    Później sama, mając dzieci,
    byłam dla nich Panią, Woźną,
    I Kucharką, Pielęgniarką,
    raz łagodną, a raz groźną.

    Reksio, Bolek, Szpak Marceli,
    Lolek i Profesor Gąbka
    z Bielska-Białej, nie widzieli
    nas na naszych "dzikich łąkach".

    Lecz my - owszem - już wieczorem,
    po kolacji, a przed spaniem,
    siedząc przed telewizorem
    się gapiliśmy. My - na nich.

    :)






  • Odnośnie do mojego komentarza, chyba ciekawiej byłoby zastąpić "Pszczółki" "Oskami". Wtedy fajniej ożyją te osty w trzecim wersie. Więc mała zmiana:

    Ja nie byłam w żadnych "Skrzatach",
    "Misiach", "Grzybkach", "Oskach" z "kłujem",
    za to w ostach oraz kwiatach -
    tylko z mamą. Nie żałuję.

  • Dziękuję za ten fajny wiersz :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się