WILLIAM ERNEST HENLEY (1849-1903): "Invictus" (ang>pol)

Autor: Maciek Froński, Gatunek: Poezja, Dodano: 02 stycznia 2013, 08:39:11, Tagi:  Henley Invictus

Z nocy, co wokół mnie zapada,
Czarnej jak samo piekła łono,
Bogu czy bogom – dzięki składam
Za duszę swą niezwyciężoną

 

W tego, co cierpię tu, okowach

Ani się krzywię, a pod chłostą

Trafu krwią spływa moja głowa,

Lecz ją niezmiennie trzymam prosto.

 

Poza padołem tym goryczy
Tylko się Strach przed cieniem czai,
Grozie lat, chociaż z nią się liczę,
Przystępu w serca głąb nie daję.

 

Nieważne, jak jest wąska brama
I spis kar jak się ciągnie zwojem,
Bo swego losu jestem panem
I kapitanem duszy swojej.

 

 

I oryginał:

 

Out of the night that covers me,
Black as the pit from pole to pole,
I thank whatever gods may be
For my unconquerable soul.

In the fell clutch of circumstance

I have not winced nor cried aloud.
Under the bludgeonings of chance

My head is bloody, but unbowed.

Beyond this place of wrath and tears
Looms but the Horror of the shade,
And yet the menace of the years
Finds and shall find me unafraid.

It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll.
I am the master of my fate:
I am the captain of my soul.

Komentarze (5)

  • dobry wiersz

  • Myślę, że rytm pana Maćka bliższy oryginałowi, niż rytm Wezuwiusza

  • Ja tez lubie to tlumaczenie, ale oprocz drugiej zwrotki; w oryginale nie ma przrzutni, w tym fragmencie tlumaczenie wydaje sie wysilone, nie jest naturalne

  • Super przekład!
    Akurat dziś takiego tekstu potrzebuję,po komentarzach Ludwika i Grzegorza pod moim tekstem.
    Jestem silniejsza i karku nie zegnę,dziękuję!

  • Dziękuję za wszystkie komentarze, również krytyczne. To nie jest przerzutnia, tylko odwrócony szyk wyrazów. Tak czy siak w oryginale rzeczywiście nie ma tego zbyt wiele.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się