Wygnanie z raju

Autor: Maciek Froński, Gatunek: Poezja, Dodano: 20 lutego 2019, 11:29:19, Tagi:  Adam i Ewa

Nago, piechotą, beż żadnych wygód

Szli Adam z Ewą szosą na Mrzygłód,

A szosa była stara, dziurawa

I wiosna była jakaś niemrawa –

Kwitły już drzewa w pogórskich sadach,

Lecz było zimno i deszczyk padał.

 

Szli bez wytchnienia, szli coraz dłużej,

Spływała woda po gołej skórze.

Byli zmęczeni, mieli odciski,

Wcale się Mrzygłód nie stawał bliski,

Lecz jedne były z tego pożytki –

Przecież nie mokli do suchej nitki!

Komentarze (15)


  • Moknięcie – nic to, zmęczenie – nic to,
    Co będą robić kiedy już wyschną?
    Co będą robić gdy zejdą z szosy,
    Bosa Ewunia i Adaś bosy?
    Szeroka w biodrach Ewa na chodzie,
    Adam niewąski w klaty obwodzie?

    Już wiedzą, wiedzą, idą cierpliwie,
    Choć czasem kamyk, czasem igliwie,
    Chociaż jak strąki wiszą im włosy,
    I włażą w dziury dziurawej szosy,
    Choć Adam Ewce po włosach depcze,
    A Ewka mu nie – bo jej się nie chce.

  • Śmieszne

  • za to mu chętnie zwiśnie u szyi
    poprosi grzecznie - nie rób mecyi
    jestem zmęczona goła i bosa
    w palec mi weszło ździebełko z kłosa

    więc weź na ręce, zanieś pod drzewo
    popatrz tam stoi alfa romeo
    kierowca także nie byle jaki
    z nim się zabiorę, tobie - buziaki

  • :)))

  • O, jaki fajny zestaw! Zapisze się w historii literatury internetowej.

  • Dołączam swoje grosze:- ))

    lecz Adam przecież pierwszy na liście
    boskiej się znalazł i nie osesek
    ubrał oboje w zielone kiście
    sobie z żołędzi przytwierdził mieszek



  • Po trzech groszach Beatrix, to nie wiadomo, co napisać...
    :/



  • A wierszyk Pana Maciusia przezabawny.



  • Dlaczego nie wiadomo....

    W taki to sposób już nie był goły
    na targu kupił parkę bawołów
    ściął więc to drzewo zbudował chatę
    a na framudze wyskrobał datę

    A ten Romeo nie byle jaki
    gnieździł się z Ewa w bryce na raty
    Kasy też nie miał, ni Euro, dolca
    Ewa miast Alfa ma stricte golca

  • *EwĄ




  • :)
    teraz jest fajnie
    :)



  • nie żyli długo a ni szczęśliwie
    wiadomo przecież że na kredycie
    w sukniach z grzebalni, niemodnych portkach
    z trosk i zgryzoty brzydła jej mordka

    słuchy ją doszły że Adaś w chacie
    poznaje panny cudne na czacie
    że wyobraźnia u niej jest żywa
    więc leży w mękach i dogorywa

    a Adam? no cóż, ma zryty beret
    przez dawną miłość Ewę - cholerę
    choć usiłuje o niej zapomnieć
    pozbyć nie może się wcale wspomnień

    kiedy piechotą bez żadnych wygód
    dziurawą szosą szli se na Mrzygłód
    golutka Ewa z deszczem we włosach
    i gołą piersią on przy niej - kozak

    choć było zimno i deszczyk padał
    kwitły już drzewa w pobliskich sadach
    przyszłość jaśniała chciał zerwać jabłko
    oddać się z Ewą słodkim igraszkom

    widział ich życie w różowych barwach
    dzieci miał zamiar posłać na harvard
    teraz bogaty w swej chacie z bali
    siedzi na ganku maryśkę pali

    wyrywa panny smutek przegania
    bo one wszystkie są Ewy zamiast

  • Dziękuję za wszystkie komentarze :) Wiersz miał być nastrojowy, ale co tam :)

  • Maćku, trochę nas poniosło..
    :)

  • Nic nie szkodzi :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się